11 listopada liczne grono naszych Klubowiczów postanowiło spędzić aktywnie, na sportowo. Co wcale nie znaczy koniecznie, że musiał to być golf (!). Robert Moreń wybrał bieganie. Być może dlatego, że w tej dyscyplinie – paradoksalnie – nieco łatwiej o życiówkę!?

W Sobieniach Królewskich kilkoro Wilanowskich golfistów wzięło udział w rozgrywkach Texas Scramble, jednak przez wrodzoną skromność trzymali się w pewnej odległości od podium.
Najliczniejsza (kilkunastoosobowa) grupa naszych reprezentantów stawiła się na Lisiej Polanie, gdzie zagraliśmy turniej indywidualny i nawet udało się zaznaczyć swoją obecność:
- Elina O’Higgins odebrała nagrodę za Longest Drive Ladies na dołku nr 8
- Kasia Kopczewska bodaj jako jedyna nasza klubowiczka w ten weekend obniżyła handicap i przegrała turniejowe podium dosłownie o countback
- Damroka Kościelak miała szczęście w losowaniu nagrody-niespodzianki (a jak wiemy, szczęście sprzyja lepszym); podobnie Darek Bąk

Fot. Elina z kolejnym sukcesem w tym sezonie
Za nami jeszcze jeden, darowany, pogodny, jesienny dzień, który nieoczekiwanie nadawał się do spędzenia go na świeżym powietrzu. Być może zima poczeka trochę i da nam jeszcze kilka szans na grę?
Warto przypomnieć, że nasz ligowy sezon trwa do 24 listopada. Jeśli więc chcecie jeszcze namieszać w rankingu, to właśnie rozpoczął się przedostatni tydzień!
Red.
Na koniec szalona propozycja dla nieustraszonych. Czy są chętni, by 23 listopada zrobić desant na Sand Valley? Oto cel: https://eagle2.pzgolf.pl/tournament/v17/#/4121/players
Nietrudno dostrzec, że Predaktor już się zapisał. Być może ze względu na nazwę tego turnieju? Zapraszam, jeśli ktoś chce dołączyć! Dajcie znać – pojedziemy razem (redaktor@royalgolf.org).