Quo vadis Klubie?

W czasie burzliwych obrad Walnego Zgromadzenia, które odbyło się w dniu 02.07.2011 r. z sali padło właśnie to pytanie – dokąd zmierzamy. Tym, którzy z różnych względów nie mogli być postaram się przybliżyć okoliczności oraz atmosferę tego wydarzenia. Jako jeden z uczestników przedstawię swój punkt widzenia w tej sprawie, zachęcając tym samym pozostałych do dyskusji.

Zacznijmy od początku. Celem Walnego było rozpatrzenie trzech punktów:

  1. Powołanie nowego członka Zarządu, w związku z rezygnacją Rafała Podkańskiego z pełnionej funkcji.
  2. Przegłosowanie zmian dotyczących uproszczenia przyjmowania nowych członków do Klubu (pkt 1b Regulaminu przystąpienia).
  3. Przedstawienie opracowanych zmian logotypu Klubu.

 

Ponieważ wybór nowego członka Zarządu odbył się bez żadnych emocji, nie będę opisywał specjalnie okoliczności tego zdarzenia. Stwierdzając fakt, został nim Jarosław Romaniuk – gratuluję.

Prawdziwe emocje i dyskusje miały dopiero nadejść, a punktem zapalnym stała się propozycja Zarządu odnośnie uproszczenia procedury przyjmowania nowych Członków w poczet Klubu. Obecna wersja brzmi następująco

pkt 1:

„Zgodnie z §8 punkt 3 Statutu Królewskiego Klubu Golfowego w Wilanowie, członkiem zwyczajnym Klubu może być każda osoba fizyczna, która ukończyła 18 rok życia oraz osoba niepełnoletnia, na podstawie pisemnej zgody rodziców (opiekunów prawnych) na członkostwo w Klubie i reprezentująca wysoki poziom kultury, etyki i honoru, o ile spełni wymagania zawarte w niniejszym Regulaminie Przystąpienia do KKGwW, tj.

b) przedstawi rekomendację co najmniej 2 członków zwyczajnych Klubu lub pisemną opinię jednego z członków Zarządu.”

Oczywiście Regulamin zawiera więcej punktów, jakie musi spełnić kandydat na Członka, lecz zmianie miał ulec tylko punkt b. W nowej wersji miał brzmieć

b) przedstawi rekomendację 1 członka zwyczajnego Klubu”

Celem zmiany punktu b wg Zarządu jest uproszczenie procedury oraz zrównanie praw członka klubu z prawami członka Zarządu.

Przyznaję sam byłem jednym z pomysłodawców takiego zapisu, i oczywiście dalej jestem za tym. Ktoś zapyta dlaczego? Z kilku względów. Zacznę może od krótkiej historyjki, jak narodził się ten pomysł. Otóż pewnego razu spotkałem znajomego, podczas rozmowy okazało się, że on też gra w golfa, co więcej czasami trenuje na drivingu w Wilanowie i co najważniejsze słyszał o naszym Klubie. Przymierzał się do przystąpienia do naszego Klubu, dowiedział się jak zapisać i tu nastąpił pierwszy problem – konieczność znania dwóch członków Klubu (pozostałe wymogi spełnia) – niestety nie zna nikogo. I tak powstał pomysł uproszczenia procedury, a nie złagodzenia wymogów odnośnie przyjęcia nowych członków. W dalszym ciągu wymagany będzie wysoki poziom kultury, etyki i honoru – to jest moja odpowiedź na głosy oburzenia z Sali, że nie długo będziemy przyjmowali kandydatów przez Internet.

Sposób przyjęcia widzę następująco – nie został on przedstawiony na zebraniu. Osoba, która będzie chciała przystąpić do Klubu będzie zgłaszała ten fakt w recepcji drivingu w Wilanowie, gdzie będzie umawiana na rundę golfa z Klubowiczem (pole, czas do ustalenia) – tym, który będzie miał akurat czas i ochotę na grę. Po rundzie będzie podejmowana decyzja o przyjęciu do Klubu, w końcu nie ma lepszej możliwości poznania osoby jak wspólna gra w golfa. Kolejną korzyścią takiego rozwiązanie jest fakt, że do ustalenia hcp potrzebne jest dostarczenie trzech kart z wynikami – jedna karta jest od razu.

Wracając do dyskusji, jaka była na Sali dało zauważyć się pojawienie się dwóch frakcji, pierwszej towarzyskiej i drugiej sportowej.

Dla frakcji towarzyskiej najważniejsza jest znajomość Klubowicza i co za tym idzie utrzymanie obowiązującego zapisu. Padły słowa o elitarności Klubu, pojawiło się też stwierdzenie, że samemu trudno będzie ocenić innego człowieka, dlatego musi być jeszcze drugi „weryfikator”. Osobiście uważam, że podczas jednej rundy będzie można uzyskać obraz, z jakim człowiekiem ma się do czynienia. Kolejną uwagą zgłoszoną przez tą grupę była ta, że jeśli ktoś nie zna nikogo w Klubie to może wystartować w naszych turniejach gdzie szybko pozna członków. Oczywiście jest to jeden ze sposobów, przypominam jednak, że często są to osoby, które zrobiły zieloną kartę nie dawno, są więc na początku swojej przygody z golfem i mogą obawiać się startu od razu w turnieju. Sam pamiętam swój pierwszy turniej i stres jaki temu towarzyszył – mimo iż kilku graczy znałem – zresztą nie opuszcza mnie on nadal, co potwierdzają moje turniejowe wyniki.

Natomiast frakcja sportowa jest za zmianą zapisu, wychodząc z założenia, że większa ilość członków to większa konkurencja podnosząca poziom gry nas wszystkich. Przy okazji, o średnim hcp klubowym, który w czerwcu wynosił 26,7, przypomniał Kapitan Klubu. Jak widać do najniższych nie należy, zresztą ja sam niestety przyczyniam się do jego zawyżenia.

Reasumując powyższe uważam, że gra sportowa jak i towarzyska w żaden sposób się nie wykluczają, wręcz rywalizacja w miłym towarzystwie to najlepsze, co może nas spotkać w golfie.

Zmiana zapisu w punkcie b została odrzucona.

To, co działo się później podczas rozmów o zmianie naszego logotypu opiszę w kolejnym poście, ponieważ żeby ustalić, jakie ma być nasze nowe logo musimy ustalić kierunek, w którym będziemy podążać. Zapraszam do dyskusji.

Ireneusz Osiński

Comments are closed.